🚚 Free Worldwide Shipping on All Orders!Shop Now
HomeStore

Swiniaki

Product image 1

Swiniaki

Ten tomik to najprawdziwsza bizuteria. Perelki satyry napisane blyskotliwie i zabawnie. Przesmiewcze historyjki ocieraja sie o purnonsens, niestety maja jednak korzenie w rzeczywistosci. Udowadniaja, ze swiat od wiekow jest rzadzony przez trzy namietnosci KASE, WLADZE I SEKS. Autor zastosowal tu ironiczny cudzyslow, czasem przesadne (zgodnie z prawem satyry) przerysowanie. Czytajac, doznajesz uczuc okreslanych przez naszych sasiadow jako i smieszno, i straszno Dobrze, ze smieszno, bo tylko takie traktowanie zdarzen i sytuacji moze zlagodzic kontury tego co straszne. Smiech zas, jak wiadomo, jest dobry na wszystko, z wyjatkiem... rozwolnienia.

Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,

 piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka

Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, Swiniaki bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,

komentator, felietonista. Publicystka tygodnika NIE

I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te Swiniaki Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,

dramaturg, literaturoznawca

Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Ten tomik to najprawdziwsza bizuteria. Perelki satyry napisane blyskotliwie i zabawnie. Przesmiewcze historyjki ocieraja sie o purnonsens, niestety maja jednak korzenie w rzeczywistosci. Udowadniaja, ze swiat od wiekow jest rzadzony przez trzy namietnosci KASE, WLADZE I SEKS. Autor zastosowal tu ironiczny cudzyslow, czasem przesadne (zgodnie z prawem satyry) przerysowanie. Czytajac, doznajesz uczuc okreslanych przez naszych sasiadow jako i smieszno, i straszno Dobrze, ze smieszno, bo tylko takie traktowanie zdarzen i sytuacji moze zlagodzic kontury tego co straszne. Smiech zas, jak wiadomo, jest dobry na wszystko, z wyjatkiem... rozwolnienia.

Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,

 piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka

Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, Swiniaki bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,

komentator, felietonista. Publicystka tygodnika NIE

I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te Swiniaki Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,

dramaturg, literaturoznawca

Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Select Location
Select Condition
Select Location Type
From $1.80

Original: $6.00

-70%
Swiniaki

$6.00

$1.80

Description

Ten tomik to najprawdziwsza bizuteria. Perelki satyry napisane blyskotliwie i zabawnie. Przesmiewcze historyjki ocieraja sie o purnonsens, niestety maja jednak korzenie w rzeczywistosci. Udowadniaja, ze swiat od wiekow jest rzadzony przez trzy namietnosci KASE, WLADZE I SEKS. Autor zastosowal tu ironiczny cudzyslow, czasem przesadne (zgodnie z prawem satyry) przerysowanie. Czytajac, doznajesz uczuc okreslanych przez naszych sasiadow jako i smieszno, i straszno Dobrze, ze smieszno, bo tylko takie traktowanie zdarzen i sytuacji moze zlagodzic kontury tego co straszne. Smiech zas, jak wiadomo, jest dobry na wszystko, z wyjatkiem... rozwolnienia.

Obyta z zabawnym slowem wychowanka rozlicznych kabaretow,
Lidia Stanislawska,

 piosenkarka, felietonistka, aktorka i pisarka

Uwaznemu obserwatorowi polskiej rzeczywistosci politycznej opowiastki Grossmana wydadza sie nader trafne, co moze stanowic pewien powod do niepokoju - wziawszy pod uwage, jak bardzo sa absurdalne. Na szczescie, wraz z obrazkami Graczyka, Swiniaki bardziej niz do patriotycznej depresji sklaniaja do wisielczego humoru, ktory stanowi wszak jedyna recepte na zachowanie zdrowia psychicznego w realiach odnowionej demokratycznej i rynkowej Rzeczpospolitej. I tym zaniepokojonym, i tym rozbawionym pozostaje zyczyc milej lektury.
Agnieszka Wolk-Laniewska,

komentator, felietonista. Publicystka tygodnika NIE

I jest oswiecenie Nareszcie. Bardzo dotkliwe sa te Swiniaki Grossmana. A dlaczego? Bo dawno nie spotkalem sie z pozycja, ktora tak dotkliwie opisuje codziennosc jako swiat bez rozumu, w ktorym myslenie ponadfizjologiczne zaniklo. W zabawnych i bezblednie skonstruowanych, choc nielatwych humoreskach autor buduje panoptikum przyczyn, a moze juz efektow spolecznego ciemnogrodu. I jak nikt okazuje sie najbardziej precyzyjnym socjologiem - calosc dowodzi tego, jak bardzo rozstalismy sie z dorobkiem racjonalnosci i poslugiwania sie rozsadkiem. Niewazne, jak bardzo sie klocimy, gorsze to, ze klotnia zastapila dyskutowalna niezgode. Czy Grossman nie krzyczy do nas Sapere auso? Obawiam sie, ze tak i jako jeden z niewielu sie do tego przyznaje.
Michal Pabian,

dramaturg, literaturoznawca

Swiniaki to zbior krotkich tekstow z pogranicza felietonu, opowiadania i bajki z moralem. Grossman nie oszczedza swoich bohaterow. Osmiesza uklady kolezenskie na najwyzszych szczeblach wladzy. Naigrywa sie z poslow, urzednikow, ksiezy, a nawet zolnierzy. Kpi z ich niekompetencji, chciwosci i zadecia, udowadniajac, ze literatura moze pelnic funkcje katalizatora dla naszych politycznych frustracji i rozczarowan. Oto Polska, zdaje sie mowic Grossman, Polska zidiociala, skorumpowana i przepita. Gorzka to lekcja. Ale i zabawna.
Marcin Orlinski,
poeta, prozaik, krytyk literacki
Swiniaki | World of Books